#1164735 31.01.2013 17:45:12
Znalazłam dwa, może znane, może nie.
Nad Morskim Okiem siedzi stary baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki!
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?!
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy:
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
Przychodzi murzyn do biura pośrednictwa pracy i pyta:
-Czy jest jakaś praca dla czarnego?
-Oczywiście! Pensja 10 tyś., samochód służbowy, komórka...
-Pani żartuje?
-Pan pierwszy zaczął...
Nad Morskim Okiem siedzi stary baca. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają:
- Co tu robicie?
- Łowię pstrągi.
- Przecież nie macie wędki!
- Pstrągi łowi się na lusterko.
- W jaki sposób?!
- To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją bacy. On tłumaczy:
- Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój...
- Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
- Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
Przychodzi murzyn do biura pośrednictwa pracy i pyta:
-Czy jest jakaś praca dla czarnego?
-Oczywiście! Pensja 10 tyś., samochód służbowy, komórka...
-Pani żartuje?
-Pan pierwszy zaczął...
wpis edytowany 31.01.2013 18:02:01